Jeszcze jedna myśl odnośnie spotkania plenarnego przewodniczących komisji ds. środków przekazu episkopatów Europy. Jak czytamy w różnych agencjach (naszym rodzimy EKAI lub choćby CNA itp.) Kościół musi być w nowych mediach widoczny, tam „gdzie zmienia się świat”, włącznie z wejściem do największych i najpopularniejszych serwisów społecznościowych (Facebook YouTube itp. itd.).
Jest to krzepiące podejście, zwłaszcza, że spotkałem się z postawą bardzo zamykającą się na pewne aspekty nowych technologii. To taka troszkę schizofrenia, z jednej strony są osoby korzystające z różnych nowoczesnych rozwiązań (tworząc katolickie strony www) z drugiej strony chcieliby oni zatrzymać wszystko „dla siebie”, zamknąć materiały które tworzą nie pozwalając korzystać z nich na zewnątrz (tylko w ramach uczestnictwa we wspólnocie).
Argumentem było nie rozpowszechnianie materiałów (np. w YouTube) by nie dać im zarobić, by nie pozwolić „zagrabić” twórczość ludzi wierzących wielkim korporacjom… Watykan posiada swój własny kanał na YouTube: http://www.youtube.com/user/vatican a trwające jeszcze spotkanie plenarne i sygnały jakie ze sobą niesie pokazuje właściwą ściężkę uczestnictwa kościoła w wirtualnym świecie, w wirtualnym społeczeństwie.
Mam nadzieję, że wszystkie te zachęty płynące z Watykanu dotrą do jak największej liczby kapłanów, proboszczów i aktywnym działaczy katolickich, przykład idzie z góry i tego należy się trzymać!
